Płyta podana na zimno.
Data publikacji: 25 czerwca 2010, 16:40 Autor: Marcin Mazur Brak oceny -
Każdy z producentów płyt głównych posiada w swojej ofercie flagowy model, który ma za zadanie reprezentować markę, posiadać innowacyjne rozwiązania i kandydować do pierwszej pozycji w wyścigu o przysłowiowy fotel prezesa. W ofercie firmy Gigabyte taką płytą jest model GA-X58A-UD7, wykorzystujący mikroukład firmy Intel X58. Płyta przeznaczona jest do współpracy z procesorami pasującymi do podstawki LGA 1336 i to właśnie ten topowy model będzie obiektem naszego zainteresowania. Jednak nie będzie to typowy test, jak wiele innych, na które składa się opis każdego elementu płyty, począwszy od złącza PS2, poprzez RJ45 LAN i kończąc na 4 × PCI Express. Nie znajdą się w tym tekście także wykresy wydajności, porównujące Gigabyte X58A-UD7 do innych wysokiej klasy konstrukcji z chipsetem X58. Recenzja ta będzie spojrzeniem overclockera na możliwości płyty, jej zachowanie się przy próbach przetaktowywania z użyciem chłodzenia powietrznego, ale głównym punktem będą możliwości jakie płyta oferuje, gdy zastosowane zostanie chłodzenie ciekłym azotem.
Płyta, którą otrzymałem to jedna z pierwszych wersji UD7. Dotarła do mnie w finalnym, sklepowym opakowaniu, wyposażenie także nie odbiegało od tego, jakie znajdziemy w pudełku na sklepowych półkach. Ogromnych rozmiarów pudło kryje w sobie oprócz płyty, standardowy zestaw dodatków, czyli kabelki SATA, instrukcja, płyta z sterownikami, mostek SLI i radiator Hybrid Silent-Pipe 2. Oprócz radiatora (o którym dalej) nic przydatnego dla osoby parającej się podkręcaniem, no może poza instrukcją obsługi, która w razie potrzeby pomoże nam rozszyfrować kod błędu, który zasygnalizuje nam wyświetlacz POST umieszczony na laminacie płyty.
Opakowanie zawiera mnóstwo informacji o tym, jakie technologie firma Gigabyte zastosowała w X58A-UD7. Same napisy nic nam nie dają, a przy cenie jaką przyjdzie nam zapłacić za opisywaną płytę, producent mógł dorzucić coś przydatnego do zawartości, na przykład podstawkę z plexi pod płytę, którą można by wykorzystać przy testach bez obudowy (podstawkę taką dodawał Foxconn). Tego niestety nie znajdziemy, ale za to z drugiej strony pudełka mamy kolejną porcję nowinek zawartych w UD7.
Pudełko jak pudełko, wrażenie może robić jedynie jego rozmiar, nie korzysta się z niego, więc szybko powędrowało na szafę, a główny obiekt zainteresowania na biurko.
Pierwsze spojrzenie na Gigabyte X58A-UD7 i moją uwagę zwrócił bardzo rozbudowany system chłodzenia, który fabrycznie jest przystosowany do podłączenia w układ chłodzenia wodnego. Drugą częścią składową płyty, która na powitanie robi wrażenie, to sekcja zasilania procesora - 24 fazy zasilające procesory zgodne z LGA 1336 w połączeniu z solidnym układem chłodzenia, zapowiadają dobre wyniki przetaktowywania. Wracając do zestawu radiatorów umieszczonych na płycie, warto wspomnieć, że oprócz możliwości zastosowania chłodzenia wodnego, możemy wspomóc odprowadzanie ciepła montując opcjonalny, dołączony do zestawu Hybrid Silent-Pipe 2. Montaż dodatkowego chłodzenia jest bardzo prosty i sprowadza się do przesmarowania pastą termoprzewodzącą powierzchni radiatora, po czym przykręcamy cztery śrubki (znajdujące się w zestawie) i całość jest gotowa do pracy.
Z dodatków umieszczonych na laminacie płyty, które przydadzą się podczas testów, warto wymienić wspomniany już wyświetlacz kodów POST, znajdujący się na skraju PCB, pomiędzy złączami Serial ATA i gniazdem IDE. Na drugim brzegu X58A-UD7, tuż pod sześcioma bankami pamięci DDR3 znajdziemy przyciski reset i power, które zastąpią wkrętak/długopis podczas włączania i resetowania systemu. Ciężko się trochę do nich dostać, gdy pamięci chłodzimy za pomocą dodatkowego wentylatora 120mm, umieszczonego bezpośrednio na nich.
Ostatnią, nieco złudną częścią płyty, są jej sloty PCI Express - na PCB zostały zamontowane cztery porty dla kart graficznych i pierwsze wrażenie sugeruje, że wszystkie one są zdolne do pracy w trybie PCI Express x16. Jednak po chwili zastanowienia dochodzimy do wniosku, że nie może tak być, na laminacie nie ma układu NF200 i karty graficzne pracują odpowiednio w trybach x16/x16, lub x8/x8/x8/x8. O ile w przypadku wykorzystania dwóch kart, odstęp pomiędzy nimi będzie na tyle duży, że przepływ powietrza będzie odpowiedni do chłodzenia GPU, to już przy 4 x GPU miejsca pomiędzy kartami jest bardzo mało. W przypadku kart, które wyposażone są w systemy chłodzenia zajmujące dwa sloty, będą się one ze sobą niemal stykały.
Opisywanie złącz, portów – to sobie darujmy i sprawdzimy płytę w praktyce.
Płyta była testowana z następującymi komponentami:
Core i7 980X ES Q4EG
3 x 2GB GOODRAM 2000 CL7 / 2 x 2GB Transcend Axe Ram 1800 CL8
ATI Radeon HD 5850 / HD 5870
Enermax Revolution 1050W / Antec True Power Quattro 850W
Scythe Mugen II / Bart-X semi solid CPU pot + ln2
Na początku lekki zgrzyt, poskładana platforma powitała mnie czarnym ekranem, podczas gdy wszystkie podzespoły były na 100% sprawne. Szybka inspekcja i okazało się, że płyta dotarła z archaicznym BIOSem, który nie obsługiwał 980X. Z pomocą przyszedł i7 920 (dostarczony przez Intel Polska), który bezproblemowo działał z starym BIOSem i posłużył do zmiany na wersję F6, która posiadała dodaną obsługę procesorów z rdzeniem Gulftown. Co ciekawe płyta przez programy diagnostyczne rozpoznawana jest jako Gigabyte EX58-EXTREME2, czyli bardzo pierwotna rewizja UD7.
Zanim przedstawię jakiekolwiek wyniki, wspomnę o bardzo denerwującej kwestii, która przewijała się przez fora internetowe i recenzje Gigabyte X58A-UD7. Mowa o długim czasie procedury POST, od naciśnięcia guzika Power, do ekranu ładowania systemu mijało około 30-40 sekund, co jest wynikiem karygodnym. Mnie ta przypadłość także nie ominęła. Próby wyłączania kontrolerów Seria ATA, IDE, USB nie poprawiły sytuacji, dodatkowo pogorszyły, ponieważ po wyłączeniu kontrolera SATA 3 płyta całkowicie odmawiała współpracy i konieczne było czyszczenie pamięci CMOS. Jednak czas poświęcony na próby nie poszedł na marne i winowajca długiego startu płyty został odnaleziony w BIOSie, dokładnie zakładce Standard Cmos Features. Sztuczka polegała na zmianie ustawień nieużywanych portów Serial ATA z pozycji AUTO na NONE. Po tym zabiegu czas od włączenia płyty, do pojawienia się ekranu ładowania systemu zmalał do około 10 sekund.
Więcej niespodzianek na tym etapie nie zostało zanotowanych, przyszedł czas na zapoznanie się z najważniejszą częścią BIOSu, odpowiedzialną za możliwości ustawienia dowolnych parametrów pracy procesora i pamięci. Mnogość funkcji może przyprawić o zawrót głowy, do dyspozycji mamy naprawdę wiele kombinacji napięć, opóźnień pamięci, którymi możemy sterować w dwóch trybach easy, oraz expert. Większość opcji w codziennym użytkowaniu można pozostawić w pozycji auto, płyta odpowiednio dobierze napięcie, czy czas opóźnienia dla pamięci.
Podkręcanie przy użyciu chłodzenia Scythe Mugen II - tutaj nie ma wiele do pisania, X58A-UD7, jak i wiele innych płyt tej klasy bez problemów potrafi wykrzesać z i7 980X taktowanie rzędu 4300MHz, a nawet więcej bez specjalnego zagłębiania się w specyficzne ustawienia BIOSu. Wyciągnięcie 4 - 4.1GHz z procesora i7 920 (rev C0), nie stanowiło problemu, wszystko zależało od napięcia vcore. Właściwie mógłbym powiedzieć, że co się nie ustawi to działa, ale nie do końca jest to prawdą. Problemy napotkałem z taktowaniem pamięci operacyjnej. GoodRam Pro dostarczone przez firmę Wilk Elektronik, standardowo powinny pracować z częstotliwością DDR3 2000, przy opóźnieniach CL 7-8-7-21. Wiele różnych ustawień nie przyniosło efektu i ciągle MHz pamięci RAM oscylowały w granicach 1800MHz CL 7 maksymalnie. Kluczem do sukcesu okazało się spore podniesienie napięcia Vtt, do wartości ponad 1.5 V, oraz Vdimm do 1.73 V. Zaowocowało to stabilną pracą pamięci z taktowaniem 2040-2060MHz CL 7-8-7-21-100-1T.
Po około tygodniowym rozpoznaniu platformy, nadszedł czas na zamrożenie „Gulfa” i sprawdzenie możliwości bojowych płyty przy temperaturze rzędu -120 C, które zostały uzyskane za pomocą chłodzenia ciekłym azotem.
Pierwsze zmagania z X58A-UD7 + Core i7 980X, odbyły się wspólnie z kolegą bart-x, który zaserwował świetny kontener do chłodzenia ciekłym azotem, ale ...
Szybko okazało się, że system przestaje się włączać przy temperaturze poniżej -105 C° (tzw. cold boot), natomiast zawieszanie się procesora w systemie następowało, gdy jego temperatura spadała poniżej -120 C°. Nie jest źle, ale nie jest także kolorowo, należało tak kontrolować temperaturę spodu kontenera, aby była ona optymalna i nie występowały oba wymienione wcześniej zjawiska. Wspólnie jakoś staraliśmy się z tym walczyć, z różnym skutkiem. Po całodniowej walce uzyskaliśmy taktowanie procesora około 5.6 GHz i garść wstępnych wyników (w tym były rekord świata w kategorii 1 × Radeon HD 5850 3D Mark 05). Nie obyło się także bez kłopotów - system w trakcie liczenia próbki w programie Super PI zawiesił się i nie byłoby w tym nic dziwnego, ale ponowna próba włączenia płyty zakończyła się kodem 88 na wbudowanym wyświetlaczu kodów POST. Nie pomagały próby resetowania biosu, uruchamiania z jedną kością pamięci ram. Wszystko wyglądało na to, że płyta zakończyła swój żywot szybciej, niż się tego spodziewaliśmy. Czasem jednak overclocking to dziedzina cudów i kilkanaście prób uruchomienia platformy doprowadziło do jej ponownego sprawnego działania. Wnioski zostały wyciągnięte, znalezione kolejne wskazówki co można zrobić, aby poprawić wyniki. Z pomocą przyszła modyfikacja płyty, a dokładniej jej układu odpowiedzialnego za monitorowanie temperatury, schemat załączony poniżej.
Do drugiej sesji wykorzystano płytę z wyżej wymienioną modyfikacją, jak się okazało przyniosła ona efekty. Procesor zaczął pracować poprawnie z temperaturą - 135 C, system uruchamiał się przy – 110 C, a co najważniejsze wzrosło taktowanie samego procesora i był on w stanie przejść testy 3D przy wartości 5790-5820MHz.
W sieci www, dostępny jest schemat jeszcze jednej modyfikacji, która zwiększa zakres napięcia zasilającego procesor (vcore). Z uwagi na posiadanie tylko jednej sztuki Core i7 980X i brak perspektyw na zysk taktowania, gdy napięcie wynosiłoby blisko 2 V, modyfikacja nie została wykonana. Jej schemat znajduje się poniżej:
Tak jak już wspomniałem, podczas drugiej sesji możliwości procesora się zwiększyły, co pozwoliło osiągnąć kilka dobrych wyników. Płyta cały czas zachowywała się stabilnie, mało sympatycznego symbolu 88 na wyświetlaczu więcej nie zobaczyłem. Co udało się uzyskać prezentuję poniżej.
3D Mark 05: poprawa poprzedniego rekordu, należącego także do nas. W chwili obecnej wynik ten nie jest już rekordem świata, konkurencja nie próżnuje
Core i7 980X @ 5775MHz, ATI HD 5850 @ 1020/1220MHz, 3 x 2GB GR Pro @ 875MHz 7-7-7-20, Enermax Revolution 1050W i oczywiście tytułowa Gigabyte X58A-UD7
Aquamark 3
GA-X58A-UD7, i7 980X @ 5809MHz, ATI HD 5850 @ 1020/1220MHz, GR Pro 6144MB @ 880MHz 7-7-7-20, Enermax Revolution 1050W
Wspominałem o kłopotach z uzyskaniem fabrycznej częstotliwości pracy pamięci RAM i o pozytywnym rozwiązaniu tej kwestii. Poniżej zrzut ekranu obrazujący GoodRam Pro przetaktowane do wartości 2052MHz, przy opóźnieniach 7-8-7-21.
Ostatnim z prezentowanych wyników jest rezultat, który został uzyskany z kartą graficzną chłodzoną ciekłym azotem, ale procesorem chłodzonym za pomocą Scythe Mugen II. Wynik ten jest o tyle ciekawy, że podczas pierwszej próby, gdy sam procesor był chłodzony azotem nie było nawet cienia szansy na uzyskanie podobnego wyniku. Po sesji bart twierdził, że nie uda się uzyskać więcej niż sto tysięcy w 3D Mark 03 bez procesora i karty chłodzonych azotem. Jak się okazało - był w błędzie.
ATI HD 5850 @ 1235/1265MHz, i7 980X @ 4455MHz, 3 x 2GB GR Pro @ 825MHz 7-7-7-20, Enermax Revolution 1050W, GA-X58A-UD7
Jednak się udało, procesor to nie wszystko.
Nie umieściliśmy wyników z programów 3D Mark 06 i Vantage, z uwagi na dziwną przypadłość: gdy długo przeprowadzałem testy z użyciem tylko i wyłącznie dwóch rdzeni, a następnie chciałem powrócić do ustawienia 6 rdzeni + HT, było to praktycznie niemożliwe. O ile procesor działał z niskimi częstotliwościami taktowania, to już każde jego zwiększenie choćby do wartości około 5 GHz kończyło się błędem ładowania systemu operacyjnego. Rezultaty uzyskane w programach Super PI, czy PiFast umieszczone zostały w serwisie hwbot.org i tam można się z nimi zapoznać.
Na koniec pozostawiłem CPU-Z i próbkę 1M popularnego SPI. Maksymalne taktowanie procesora, jakie udało się uzyskać to 5909MHz, przy napięciu zasilającym równym 1.92 V.
Magiczne 6s w próbce 1M programu Super PI zostało złamane przy taktowaniu 5874 MHz.
Kilka słów na zakończenie.
Gigabyte X58A-UD7 wyszła z tego starcia zwycięsko, pracowała łącznie ponad 40 godzin w ekstremalnych warunkach. Producent wypuścił na rynek produkt bardzo dopracowany, gotowy do zadań bojowych, jak i codziennego działania z dość wyśrubowanymi ustawieniami. Płycie właściwie nie mogę nic zarzucić, BIOS okazał się dopracowany, jego opcje działały bez problemów. Kolejnym plusem dla X58A-UD7 jest jej system chłodzenia. Już w podstawowej wersji, bez Silent-Pipe 2 sprawdza się on doskonale, gdy dodamy do tego możliwość „zwodowania” chipsetu X58 temperatury zapewne znacznie zostaną obniżone. Konstrukcja nie jest idealna, każda ma swoje wady, jak każda inna. Główną z nich jest długi czas rozruchu, a nie każdy użytkownik ma czas na to, aby poszukiwać przez tydzień opcji odpowiedzialnej za taki stan rzeczy. Drugą z wad jest przestrzeń pomiędzy slotami PCI Express, jest tam zdecydowanie za mało miejsca na konfiguracje 4×GPU. Narzekać można także na cenę GA-X58A-UD7, nie jest ona mała, ale większość konkurencyjnych produktów plasuje się w tym samym przedziale cenowym. Nie można wymagać, aby Gigabyte zaoferował UD7 w cenie np. UD3R, high-end kosztuje.
Biorąc pod uwagę wszystkie za oraz przeciw, płyta główna Gigabyte X58A-UD7 zasługuje na naszą rekomendację. Z czystym sumieniem możemy ją polecić nie tylko do ekstremalnych zastosowań.
Za dostarczenie sprzętu do testów dziękujemy firmie:
Komentarze
Tutaj możesz przejrzeć i napisać swój komentarz do artykułu.
Vortal technologiczny Realitynet.pl od początku swojego istnienia związany był z tematyką komputerową. Tworzony przez pasjonatów dla pasjonatów nieprzerwanie od 1 kwietnia 2004. Przez ten cały czas staramy się dostarczać Czytelnikom najnowszych informacji prasowych, wiarygodnych testów porównawczych, aktualnych plików do pobrania z szybkiego serwera. Służymy radą na forum oraz bierzemy udział w licznych imprezach propagujących podobną tematykę. Chcesz współtworzyć z nami Realitynet.pl, podzielić się wiedzą lub po prostu dowiedzieć się więcej? Nie marnuj czasu na zastanawianie się. Dołącz do nas już dziś!
Informacje prasowe prosimy nadsyłać na adres: Please send your press releases to the address:
Znaki towarowe zdjęcia publikowane przez redakcję są własnością poszczególnych firm i portali. Publikacja ich ma na celu przekazanie informacji i nie ma charakteru zarobkowego. Treści publikowanych wypowiedzi na łamach portalu (forum, komentarze) są własnością ich autorów i redakcja nie ponosi odpowiedzialności prawnej za użyte tam znaki towarowe oraz obrazy/zdjęcia. Redakcja serwisu Realitynet.pl nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne szkody powstałe w wyniku użytkowania jakichkolwiek materiałów ukazujących się na łamach Realitynet.pl