Jak poprawić klasykę
Data publikacji: 09 czerwiec 2010, 21:54 Autor: Rafał Wysiński Brak oceny -
Są produkty, które osiągają status kultowego. Sprawia to nietypowy wygląd, doskonałe wyposażenie, przystępna cena lub funkcjonalność zadowalająca użytkowników. Jednoznacznej recepty na to, jak sprawić, by produkt cieszył się dużym powodzeniem nie ma. Jedno jest pewne - każda firma chciałaby mieć takowy w swojej ofercie. CoolerMaster należy do grona producentów, którym udało się wprowadzić na rynek kilka kultowych produktów. Jednym z nich była obudowa CM690 Dominator. Ciekawostka: Dominator to nazwa kodowa CM i nie przeszła do późniejszego nazewnictwa oficjalnego, jednak klientom tak się spodobała, że używają jej do tej pory. Niedawno firma CoolerMaster wypuściła na rynek następcę Dominatora o nazwie CM690 II. Czy nowy produkt stanie się kultowy? Tego nie wiemy, na pewno sprawdzimy co się zmieniło w konstrukcji i czy te zmiany wyszły obudowie na lepsze.
Obudowę otrzymujemy w czarnym kartonie ze zdjęciem obudowy oraz widocznym, rzucającym się w oczy oznaczeniem modelu.
Specyfikacja:
Kolor: czarny
Materiał: stal, plastik, siatka mesh
Wymiary: 214.5 x 511.8 x 528.8 mm
Waga: 9.56 kg
Płyty główne: MicroATX / ATX / MiniITX
Zatoki: 4x5.25" 6x3.5"
Panel wyjść: USB 2.0 x 2 , eSATA x 1 , MIC x 1 , Audio x 1
Front obudowy dostał bardziej opływowe kształty, jest zgrabniejszy.
Na ściance bocznej nie zauważymy wielu zmian. Jedynie frontowe wykończenia plastików nie powodują problemów z zamykaniem boku, co w Dominatorze było częstą przypadłością.
Tył przeszedł metamorfozę. Złącza dla węży umieszczone na samej górze. Brawo! W końcu ktoś pomyślał, że podczas odpowietrzania chłodnicy powietrze idzie ku górze.
Następca Dominatora ma pomalowane na czarno wnętrze - ta różnica najbardziej rzuca się w oczy. Widać także zmienione mocowania do napędów oraz dysków twardych.
U góry obudowy umieszczono gniazda e-sata, USB, audio oraz przyciski power i reset. Producent posłuchał klientów i zrezygnował z przycisków ukrytych w bocznym panelu. Trzeba przyznać, że nowe rozwiązanie jest zdecydowanie ładniejsze i praktyczniejsze.
Pod zaślepką z dymionego plexi znajduje się tajemniczy schowek.
Po usunięciu zaślepki ukazują się nam gniazda do podłączenia... dysku twardego. Jeśli ktoś często przenosi dane, wystarczy wsadzić dysk ze złączami SATA i gotowe.
Z tyłu obudowy poprawiono prowadzenie przewodów, zostawiono na nie więcej miejsca za płytą główną. Całość oczywiście pomalowana na czarno. Widoczny duży otwór pozwalający na wymianę chłodzenia procesora bez demontażu płyty głównej.
Koszyk na dyski od tyłu. W tym wypadku producent również posłuchał klientów. Obudowa jest przystosowana do maksymalnego wykorzystania dobrodziejstw chłodzenia cieczą. Połowa koszyka na dyski jest demontowalna (mocowanie za pomocą śrub), by zrobić miejsce na chłodnicę, czy też pompę.
Kieszenie na dyski. Oprócz standardowych mocowań dla dysków 3,5” znalazło się także miejsce dla coraz popularniejszych dysków 2,5” (np. SSD).
Całość mocuje się lepiej i pewniej niż w poprzedniej obudowie.
Zatrzask chodzi pewnie i nie ma wrażenia, że się zaraz rozleci. Dysk siedzi w nim pewnie i nie przenosi drgań, na które uskarżali się niektórzy użytkownicy CM690.
Spód obudowy, widoczne filtry...
... a pod nimi miejsce na chłodnicę 2x120mm.
Połowa koszyka HDDna dyski po demontażu.
Miejsce na chłodnice, pompę lub cokolwiek innego.
Jak widać pompa z rezerwuarem mieści się idealnie, zostawiając sporo miejsca na manewry z wężami.
Do obudowy dostaniemy pokaźny zestaw dodatków. Kołki do wentylatorów, zaślepki, filtr, dystanse do mocowania urządzeń 3,5” w 5,25” oraz ramię podtrzymujące karty graficzne. Ten ostatni element bardzo przypadnie do gustu posiadaczom kilku mocnych grafik w obudowie
Jak widać system zarządzania okablowaniem pozwala na schludne ułożenie wszystkiego w środku.
Z tyłu zmieszczą się nawet najgrubsze kable zasilacza, jest wystarczająco dużo miejsca by poukładać nawet największą ilość przewodów. Tutaj jednak rzuca się w oczy mankament obudowy. Całość jest pięknie pomalowana na czarno, cieszy oko, dlaczego więc Cooler Master nie zdecydował się zastosować czarnych oplotów na przewody z przedniego panelu? Ich brak razi i to mocno.
Podsumowanie.
Firma Cooler Master potrafi korzystać z sugestii klientów i dokonała przeróbek w konstrukcji zgodnie z ich wskazówkami. Wyszło to obudowie zdecydowanie na plus. Konstrukcja nadal ma troszkę wad, jednak nie są one tak dokuczliwe jak w przypadku poprzedniej, bardzo udanej wersji. Obudowa Cooler Master 690 II zdecydowanie zasłużyła na naszą rekomendację.
Produkt
Plusy
Minusy
Ocena
CoolerMaster CM690II
pomalowane na czarno wnętrze
przestronna
przewiewna
udogodnienia dla chłodzenia cieczą
demontowalny koszyk na dyski twarde
ramię podtrzymujące karty graficzne
wyjścia do szybkiego podłączenia dysku twardego
brak oplotu na przewodach
Za dostarczenie do testów obudowy CoolerMaster CM690II dziękujemy firmie:
Komentarze
Tutaj możesz przejrzeć i napisać swój komentarz do artykułu.
Vortal technologiczny Realitynet.pl od początku swojego istnienia związany był z tematyką komputerową. Tworzony przez pasjonatów dla pasjonatów nieprzerwanie od 1 kwietnia 2004. Przez ten cały czas staramy się dostarczać Czytelnikom najnowszych informacji prasowych, wiarygodnych testów porównawczych, aktualnych plików do pobrania z szybkiego serwera. Służymy radą na forum oraz bierzemy udział w licznych imprezach propagujących podobną tematykę. Chcesz współtworzyć z nami Realitynet.pl, podzielić się wiedzą lub po prostu dowiedzieć się więcej? Nie marnuj czasu na zastanawianie się. Dołącz do nas już dziś!
Informacje prasowe prosimy nadsyłać na adres: Please send your press releases to the address:
Znaki towarowe zdjęcia publikowane przez redakcję są własnością poszczególnych firm i portali. Publikacja ich ma na celu przekazanie informacji i nie ma charakteru zarobkowego. Treści publikowanych wypowiedzi na łamach portalu (forum, komentarze) są własnością ich autorów i redakcja nie ponosi odpowiedzialności prawnej za użyte tam znaki towarowe oraz obrazy/zdjęcia. Redakcja serwisu Realitynet.pl nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne szkody powstałe w wyniku użytkowania jakichkolwiek materiałów ukazujących się na łamach Realitynet.pl