Wentylatory 120mm znanych producentów staje w szranki o miano najlepszego.
Data publikacji: 26 wrzesień 2009, 00:00 Autor: Sebastian Koźlak 10.0 - 1 głos -
Współczesne komputery bardzo ciężko wyobrazić sobie bez jakiegokolwiek aktywnego systemu chłodzenia. Przeciętny PC jest wyposażony w co najmniej dwa wentylatory (w zasilaczu i na procesorze). Każdy kto choć odrobinę interesuje się komputerami wie, że obecnie są ogromne możliwości w dziedzinie chłodzenia. Entuzjaści szukają ciszy, wydajności, a najczęściej obu tych cech w jednym. Dlatego teraz, specjalnie dla Was, zdecydowaliśmy się przygotować test wentylatorów 120x120x25mm. Zapraszamy!
Do redakcji trafiły produkty z oferty firmy Enermax. Pierwszy wentylator nosi nazwę Magma.
Dane techniczne:
Wymiary 120 × 120 × 25 mm
Głośność 18 dBA
Prędkość obrotowa 1500 obr/min
Przepływ powietrza: 117,49 m³ / 69,15 CFM
Ciśnienie statyczne: 1,4 (mm H2O)
Natężenie: 0,34A
Napięcie: 12V
Gwarancja: 2 lata
Żywotność: 100 000 godzin
Produkt jest pakowany w przezroczysty blister, przez który bardzo dobrze widać zawartość. Przedstawiona została również pełna specyfikacja techniczna. Opakowanie nie sprawia problemów przy otwieraniu.
Jak dotąd Enermax był głównie kojarzony z produkcją zasilaczy. Aby zaistnieć w świecie wentylatorów postanowiono opatentować różne nieprzeciętne technologie, które znajdziemy w towarach niemieckiego producenta. Wentylator składa się z czarnej, matowej ramki i czerwonego rotora. To połączenie kolorów ma rzeszę swoich zwolenników. Przezroczysty przewód ma długość 50cm, jest w postaci wielożyłowej taśmy, więc nie ma mowy o żadnej plątaninie.
Pora na wspomniane nowości, rozwiązania, jakich nie spotkaliśmy dotąd w innych wentylatorach. Enermax Magma posiada specjalnie profilowane łopatki „batwing” na wzór skrzydeł nietoperza. Według producenta zabieg ten ma zwiększyć do 30% przepływ powietrza przy zmniejszonym generowaniu szumu. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest mechanizm „klick”, dzięki któremu w dziecinnie łatwy sposób można zdjąć wirnik, aby poddać go wyczyszczeniu. Kolejną, mniej widoczną cechą, jest specjalna technologia łożyskowa „twister”, której głównym zadaniem jest zapewnienie jak najcichszej pracy i długiej żywotności (na poziomie 100 000h). Zastosowany został mechanizm zabezpieczający przegrzaniu się, w przypadku zatrzymania rotora. Ten model nie bez przyczyny dostał nazwę „Magma”, wentylator jest w stanie pracować przy podwyższonej temperaturze sięgającej 85stopni!
W opakowaniu poza wentylatorem powinniśmy znaleźć instrukcję obsługi, przejściówkę molex-3pin, oraz komplet montażowych śrubek i kołków antywibracyjnych.
Enermax Cluster
Następny wentylator nosi nazwę Cluster, tradycyjnie na początek przedstawiamy dane techniczne.
Opakowanie to ten sam przezroczysty blister co u poprzednika, od razu dobrze wiemy, co nabywamy.
Tutaj już mamy do czynienia z mniej spotykaną kolorystyką, biały wirnik z przodu jest całkowicie gładki, zaś z drugiej strony powierzchnia jest chropowata. Kolejną nowością jest ramka „halo”, zapewne zauważyliście perforowane wstawki po bokach wentylatora. Mają one zapewnić do 20% większy strumień powietrza. Bardzo pomysłową opcją jest białe podświetlenie LED z możliwością wyłączania za pomocą małego przycisku.
Charakterystyczne już łopatki oraz system łatwego ściągania ze specjalnym łożyskiem o długiej żywotności, ma nas zachęcić również i do tego modelu. Wentylator wyposażono w funkcję PWM, przewód jest długości 50cm i posiada ładny, solidny oplot.
Na brak dodatków nie powinniśmy narzekać, antywibracyjne kołki to obecnie najbardziej oczekiwany dodatek wśród nabywców.
Enermax Everest
A teraz ostatni już produkt Enermaxa w naszym zestawieniu - Everest.
Enermax Everest jest opakowany w ten sam sposób co poprzednie dwa modele.
Wszystkie wentylatory Enermaxa w naszym teście to niemal bliźniacze produkty, różniące się jedynie detalami. Ta przezroczysta konstrukcja posiada wszystkie patenty charakterystyczne dla serii „Twister”. Everest cechuje niebieskie podświetlenie LED oraz kontrola obrotów za pomocą specjalnego czujnika temperatury. Tak jak w modelu Cluster, jedna strona wentylatora jest gładka a druga chropowata. Śmiało można powiedzieć, że producent się przyłożył i wypuścił na rynek serię bardzo solidnych i atrakcyjnych wentylatorów. Miejmy nadzieję że równie dobrze będą się sprawowały podczas testów.
Na koniec tradycyjne dodatki, do jakich przyzwyczaił nas już Enermax.
Przyjrzymy się teraz wentylatorom tajwańskiej firmy Akasa, trafiły do nas dwa modele, pierwszy z nich to Akasa Quiet Fan.
Dane techniczne:
Wymiary: 120 × 120 × 25mm
Poziom hałasu: 17.5 dBA
Prędkość obrotowa: 1200 obr./min.
Przepływ powietrza: 38,4 CFM / 65,28 m³/h
Ciśnienie statyczne: 1.17mm H20
Napięcie zasilające: 12V
Pobór prądu: 0.18A
Łożysko: ślizgowe
Żywotność: 30 000 godzin
Wentylator dostarczany jest w tradycyjnym kartoniku z małym okienkiem. Na odwrocie wypisane są podstawowe dane w kilku językach, polskiego brak.
Po wyjęciu widzimy bardzo przyjemną dla oka konstrukcję. Musimy przyznać, że połączenie przezroczystej, akrylowej ramki z połyskującym, białym rotorem bardzo nam się spodobało. Atrakcyjności doda podświetlenie z czterech białych diod LED. Kształt łopatek w przypadku Akasy jest nam już dobrze znany, na próżno doszukiwać się tutaj jakiś innowacji. Z pewnością na minus zapiszemy brak oplotu i luźne kable. Przewód długości 30cm jest zakończony złączem 3pin.
W pudełku znajdziemy malutki, czarny kartonik, a w nim cztery śrubki montażowe oraz przejściówkę molex-3pin. Szkoda, że producent nie dodał gumowych kołeczków, bowiem wkręcanie śrub w akrylowe obudowy wentylatorów jest bardzo kłopotliwe.
Drugi egzemplarz od Akasy, jaki znajdziecie w naszym zestawieniu to absolutna nowość- Akasa Apache.
Dane techniczne:
Wymiary: 120 × 120 × 25mm
Poziom hałasu: 6.9 – 16.05 dBA
Prędkość obrotowa: 600 – 1300 RPM
Przepływ powietrza: 57.53 CFM / 97.74 m³/h
Ciśnienie statyczne: 26.40 mm-H20
Napięcie zasilające: 12V
Pobór prądu: 0.33A
Łożysko: hydrodynamiczne
Żywotność: 50 000 godzin
Tak jak u poprzednika, opakowanie składa się z kartonika z okienkiem. Jednak tutaj są zdecydowanie większe rozmiary, a na odwrocie dokładniejszy opis struktury łożyska i łopatek. Szykuje się coś ciekawego.
Akasie na pewno konkurencja może pozazdrościć designerów. Kolejny wentylator wykonany bardzo stylowo, tym razem w wojskowych barwach. W oczy mocno rzucają się niestandardowo wyprofilowane łopatki, technologia „S-FLOW” polega na zwiększeniu przepływu powietrza do 30% w porównaniu do tradycyjnych łopatek przy tych samych obrotach. Wentylator sprawia wrażenie bardzo masywnego i trwałego. Producent deklaruje jego odporność na kurz i wilgoć. Kolejną sprawą wartą odnotowania jest funkcja automatycznej kontroli obrotów PWM, czteropinowa wtyczka wykonana pod kolor całej konstrukcji kończy 30 cm przewód z ładnym, trwałym oplotem.
Nie da się ukryć, że wentylator należy do wyższej klasy. W opakowaniu znajdziemy cztery dłuższe kołki antywibracyjne i nic poza tym. Tylko czy do wentylatora potrzeba czegoś jeszcze? To już zależy od indywidualnych potrzeb. Kolejne dodatki wiążą się z podwyższeniem ceny.
Be quiet! Silentwings
Firmę be quiet! kojarzymy głównie z produkcji wysokiej jakości zasilaczy. Dziś prezentuje nam jako nowość jeden ze swoich wentylatorów Silentwings.
Dane techniczne:
Wymiary: 120 × 120 × 25mm
Poziom hałasu: 17 dBA
Prędkość obrotowa: 1500 obr./min.
Przepływ powietrza: 50,5 CFM
Ciśnienie statyczne: 1,63mm H20
Napięcie zasilające: 12V
Pobór prądu: 0,09A
Łożysko: ślizgowe
Żywotność: 300 000 godzin
Na opakowaniu znajduje się szereg najważniejszych informacji dotyczących produktu. Przez okienko została pokazana większość naszego wentylatora.
Wentylator już na pierwszy rzut oka wydaje się być inny niż wszystkie. Nietypowa jest budowa ramki oraz sposób montażu, który jest zintegrowany z dołączonymi plastikowymi kołkami. Konsekwencją tego mogą być problemy przy zakładaniu wentylatora na cooler za pomocą znanych metalowych zapinek. Drugą łatwo widoczną nowością, są karbowane łopatki, ta zmiana ma polepszyć osiągi zarówno w wydajności jak i cichszej pracy. Producent użył łożyska ślizgowego wykonanego z miedzi, które ma zapewnić kulturalną pracę oraz wyższą żywotność. Udoskonalona została również elektronika zapobiegająca powstawaniu dodatkowych elektrycznych i magnetycznych hałasów - tak deklaruje producent. Be quiet! przyzwyczaił nas do produktów najwyższej jakości, tak jest i tym razem. Przewód długości 45cm jest wyposażony w ładny oplot oraz zakończony 3-pinowym złączem. Wentylator jest wykonany z materiałów najwyższej jakości i nie dopatrzyliśmy się tutaj jakichkolwiek niedociągnięć.
Zestaw zostaje uzupełniony o komplet mocowań oraz dwie przejściówki molex-3pin, z czego jedna posiada redukcję napięcia do 7V, druga tradycyjnie 12V.
Noctua NF-S12B
Austriacka firma Noctua poszerza gamę swoich produktów o kolejny model NF-S12B.
Dane techniczne:
Wymiary: 120 × 120 × 25mm
Poziom hałasu: 17 dBA
Prędkość obrotowa: 1500 obr./min.
Przepływ powietrza: 50,5 CFM
Ciśnienie statyczne: 1,63mm H20
Napięcie zasilające: 12V
Pobór prądu: 0,09A
Łożysko: ślizgowe
Żywotność: 300 000 godzin
Opakowanie to tradycyjne kartonowe pudełko z małym okienkiem, na którym dobrze przedstawione są wszystkie dane oraz technologie zawarte w produkcie.
Kolorystyka tego wentylatora jest identyczna jak w przypadku jego poprzedników. Oczywiście jak na produkt high-endowy, Noctua utrzymuje jakość swoich produktów na najwyższym poziomie, budowa całości jest bardzo masywna i solidna. Przewód z wysokiej jakości oplotem posiada długość 40cm. Końcówki łopatek posiadają delikatne wyżłobienia w celu poprawienia osiągów (system BBT). Wg producenta łożysko SSO ma zapewnić bardzo cichą pracę, przy jak najdłuższej żywotności.
Noctua posiada najbogatsze dodatkowe wyposażenie, otrzymujemy komplet kołków, śrubek, reduktorów na 600 i 900RPM oraz przejściówki molex-3pin. Ważne, że nie są to zbędne gadżety, a elementy, które mogą być bardzo przydatne.
Tacens Ventus
Kolejnym wentylatorem który przybył do naszej redakcji jest Tacens Ventus, zatem przyjrzyjmy się najpierw podstawowym danym.
Dane techniczne:
Wymiary: 120 × 120 × 25mm
Poziom hałasu: 12 dB
Prędkość obrotowa: 1000 obr./min.
Przepływ powietrza: 50 CFM
Ciśnienie statyczne: 0,034mm H20
Napięcie zasilające: 12V
Pobór prądu: 0,2A
Cały design zarówno opakowania, jak i doskonale widocznego przez nie wentylatora jest utrzymany w barwach czarno-białych. Nie brakuje tam najważniejszych informacji, opakowanie zdradza swoją zawartość.
Wentylator prezentuje się bardzo okazale, charakter podkreśla błyszcząca ramka, która mieści w sobie biały, matowy rotor. W ramce znajdują się miejsca na cztery diody LED, ale podświetlenie znajdziemy dopiero w modelu Ventus ICE. Kształt łopatek ma upodobnić je do kształtu turbiny, ten zabieg sprawia, że wentylator robi jeszcze większe wrażenie. Ten model został wyposażony w nowe łożysko Fluxus Pro. Zakres napięcia potrzebnego do pracy wynosi od aż 10.2 do 13.8 V. Tacens Ventus posiada trójżyłowe okablowanie w solidnym oplocie, o długości blisko 50cm. Poziom wykonania niczym nie ustępuje konkurencji, jest wzorowa.
Jeśli chodzi o wyposażenie, producent niczym specjalnym się nie wyróżnia, poza wentylatorem w opakowaniu znajdziemy przejściówkę 3pin – molex, komplet śrub oraz podkładki antywibracyjne. Tylko czy nie byłoby lepiej wyposażyć przyszłych użytkowników w komplet samych gumowych kołków montażowych?
Fander Selekta
Teraz coś, na co czekało bardzo wielu miłośników ciszy i polskiej myśli technicznej. Po długiej przerwie pragniemy zaprezentować Wam nową odsłonę wentylatora Fander - Fander Selekta.
Dane techniczne:
Wymiary: 120 × 120 × 25mm
Poziom hałasu: 7.5 – 19.8 dBA
Prędkość obrotowa: 500-1100 obr./min.
Przepływ powietrza: 29-63 CFM
Ciśnienie statyczne: 0,034mm H20
Napięcie zasilające: 12V
Pobór prądu: 0,04 - 0,10 A
Żywotność: 50 000h
Produkt dostarczany jest w identycznym opakowaniu, co jego poprzednik. Jego wygląd oraz cechy nie będą dla nas tajemnicą.
Na pierwszy rzut oka, nie widzimy nic specjalnego. Na tle konkurencji ten wentylator jest po prostu brzydki, ale dla wielu użytkowników wygląd ma zupełnie drugorzędne znaczenie. Mocno tradycyjna konstrukcja została wyposażona w nowe łożysko FBB (Fluid Barometric Bearing) będącego połączeniem łożyska olejowego ze ślizgowym. Według zapewnień ta procedura ma ulepszyć osiągi oraz trwałość. Bardzo praktyczne rozwiązanie, jakim jest potencjometr widzimy również w nowej rewizji Fandera, a przewód w bardzo przyjaznym oplocie ma długość 40cm.
Na próżno szukać w opakowaniu dodatkowych „fajerwerków”, znajdziemy jedynie komplet śrubek oraz przejściówkę 3pin – molex z dodatkową wtyczką umożliwiającą monitorowanie obrotów z poziomu płyty głównej.
Coolink SWiF2-1201 oraz SWiF2-120P
Następnym, a zarazem ostatnim wentylatorem jaki omówimy będzie Coolink SWiF2 w podwójnym wydaniu.
Dane techniczne SWiF2-1201:
Wymiary: 120 × 120 × 25mm
Poziom hałasu: 18,2 dBA
Prędkość obrotowa: 1200 obr./min.
Przepływ powietrza: 94,2 m³/h
Napięcie zasilające: 12V
Pobór prądu: 0,14A
Łożysko: Hydrodynamiczne
Dane techniczne SWiF2-120P:
Wymiary: 120 × 120 × 25mm
Poziom hałasu: 8,5-27,1 dBA
Prędkość obrotowa: 800-1700 obr./min.
Przepływ powietrza: 60,4-127,6 m³/h
Napięcie zasilające: 12V
Pobór prądu: 0,33A
Łożysko: Hydrodynamiczne
Gwarancja: 60 miesięcy
Modele 120P i 1201 różnią jedynie detale, dlatego będziemy opisywać oba naraz z uwzględnieniem ewentualnych różnic. Wentylatory dostarczane są w kartoniku, z dość oryginalną stylistyką. Małe okrągłe okienko przedstawia środek jaskrawożółtego wirnika. Na odwrocie znajdziemy wszelkie dane tego modelu oraz jego odmian.
Kolorystyka wentylatora jest bardzo przyjemna dla oka. Rotor składa się z jedenastu łopatek. Całą konstrukcja oparto na hydrodynamicznych łożyskach, jest bardzo solidna i świetnie wykonana. Przewód z oplotem posiada długość 40cm, w przypadku modelu 1201 jest zakończony wtyczką 3pin, a w 120P 4-pinową wtyczką z funkcją PWM.
Z modelem 1201 otrzymamy komplet śrubek oraz kołeczków montażowych, a u 120P z funkcją PWM zastaniemy dodatkowy rozgałęziacz typu Y na 4-pinowe gniazdko.
Przejdźmy do testów. Po raz pierwszy na łamach naszego serwisu za pomocą sonometru będziemy mogli sprawdzić rzeczywisty poziom generowania hałasu. Wcześniej jednak chcielibyśmy zaznaczyć, że różnice między naszym pomiarem, a deklarowanym przez producenta wynikają z różnych warunków oraz metod. Decydujące tutaj są odległość wentylatora od sonometru oraz w jakich warunkach został dokonany pomiar. Hałas otoczenia w ciągu dnia utrzymuje się powyżej 30 dBA. Wzrost o 10 dBA jest równoznaczny z dwa razy większym hałasem. Odległość pomiarowa wynosi 50cm, a wentylator ustawiony na specjalnej gąbce, co eliminowało hałas powstały w wyniku generowania dodatkowych drgań. Pomiary wydajności i ilości obrotów wykonaliśmy przy użyciu radiatora Noctua NH-U12P oraz panela Scythe Kaze Master. Do odczytu temperatury przy pomiarach wydajności posłużyliśmy się programem Core Temp 0.99.4. Pomiar głośności wentylatorów posiadających regulację PWM musiał odbyć się z pominięciem tej funkcji. By wymusić najwyższe obroty, wentylatory zostały podłączone przez przejściówkę bezpośrednio do zasilacza. W ten sposób parametry wszystkich testowanych wentylatorów były mierzone w tych samych warunkach pracy.
Zasilacz do pomiaru głośności Etasis 300W (pasywny)
Miernik poziomu dźwięku Voltcraft SL-100
Chłodzenie procesora Noctua NH-U12P
Enermax Magma
To bardzo mało opłacalna propozycja, konkurencja za mniejsze pieniądze oferuje o wiele więcej. Zarówno wydajniejszą jak i cichszą pracę. Jedynym argumentem do zakupienia tego wentylatora są inne wymagania (np. wygląd, wysoka maksymalna temperatura pracy). Wentylator, w swojej cenie prezentuje się co najwyżej średnio, nie oferując przyszłym klientom zbyt wiele.
Enermax Cluster
Enermax wypuścił serię drogich wentylatorów, przeznaczonych głównie dla entuzjastów. Wszystkie technologie, które zastosował producent dają przyzwoite wyniki, chociaż nie najlepsze. Są to najwyższej jakości wentylatory i ich praca w niewielkim stopniu ustępuje rywalom (zauważmy, że różnice w wydajności są bardzo niewielkie). Cluster daje nam niepowtarzalny design, funkcjonalność (w postaci wyłączanych diod LED i łatwo zdejmowanego rotora). Jeżeli jesteś pasjonatem, któremu zależy na niepowtarzalnym wyglądzie, jakości i wydajności to jest bardzo dobra (choć droga) propozycja.
Enermax Everest
To jeden z trudniejszych do oceny wentylatorów. Powód? Sonda, która nieustannie regulowała obroty powodowała, że pomiary nie do końca odzwierciedlają rzeczywistość. Przy sprawdzaniu poziomu hałasu, sondę przykleiliśmy do szklanki z wrzątkiem (z zewnętrznej strony ), aby wymusić jak najwyższe obroty, tak jak w pozostałych wentylatorach. Everest należy do ścisłej elity, jest jednym z najcichszych wentylatorów w teście, ale w wydajności brakuje mu do pierwszego miejsca 5,2 stopnia Celsjusza. Jako ciekawostkę dodamy, że po ściągnięciu sondy wentylator zaczął pracować bezszelestnie. Ten model, podobnie jak Cluster, raczej nie jest adresowany do przeciętnych użytkowników.
Rezultaty jakie uzyskał ten wentylator, uwzględniając jego cenę rzucają na kolana! Jest w stanie dorównywać, a nawet prześcigać niektóre wentylatory ponad 2 razy droższe, w dodatku świetnie wygląda. Z negatywów możemy się spodziewać zdecydowanie krótszej żywotności. Szkoda, że nie znajdziemy oplotu na kabelki, bowiem byłby to produkt niemal idealny. Szukasz wentylatora bardzo cichego, a przy tym wydajnego i taniego? Akasa Quiet Fan jest idealnym kandydatem na następne zakupy.
Wentylator jeden z najdroższych w stawce. Niestety to niedopracowana konstrukcja, osiągi jakie uzyskał są na marnym poziomie. Podłączony na PWM pracuje bardzo cicho, ale z kolei wydajność osiągnął najgorszą. Brak indywidualnych cech (może poza wyglądem) sprawia, że nie mamy powodów aby polecać ten produkt.
Be quiet! Silentwings
Wentylator podczas testów zachowuje się bardzo poprawnie, jednak to my musimy ostatecznie zdecydować, czy właśnie takiego wentylatora potrzebujemy, bo wyniki testów to jedno, a przeznaczenie i wymagania każdego z użytkowników to drugie. Producent wypuszcza na rynek bardzo dobry produkt, dość wydajny, bardzo cichy i świetnie wykonany. Pamiętajmy, że jest to wentylator do montażu głównie na obudowach. Kto oczekuje najwyższej jakości nie będzie zwiedziony tym wyborem.
Noctua NF-S12B
Noctua należąca do ścisłej elity i tym razem nie zawiodła. Bardzo solidny wentylator z bogatym wyposażeniem jest jednym z najdroższych w stawce, ale niestety konkurencja tańsza o 30zł osiąga lepsze wyniki. Są to w rzeczywistości niewielkie różnice, a Noctua jest produktem najwyższej klasy. Ten wentylator z pewnością będzie nam służył przez długi czas.
Tacens Ventus
Firma Tacens w rynku wentylatorów nie miała szczególnych osiągnięć, jednak model Ventus jest z pewnością rewolucyjny na tle starszych braci. Świetny design został połączony z najwyższą wydajnością i bardzo cichą pracą. To pozwoliło na zajęcie miejsca w ścisłej czołówce. W zasadzie nie dopatrzyliśmy się w tym przypadku żadnych wad, Tacens Ventus jest wentylatorem bardzo udanym, posiada wersję z diodami LED (ICE), co sprawia że śmiało możemy ten wentylator polecić każdemu.
Fander Selekta
Z pewnością to jeden z najlepszych wentylatorów które przetestowaliśmy. Najcichszy, bardzo wydajny, w dobrej cenie, z potencjometrem do regulacji obrotów. Jedynym minusem jest nieco toporny wygląd, ale nie obniżymy z tego względu oceny ponieważ o gustach się nie dyskutuje i dla wielu nie jest to znaczący aspekt. Ostatecznie określimy ten wentylator jako prawie idealny.
Coolink SWiF2-1201
Kolejny wentylator, który zajął bardzo wysoką pozycję. Wysoka wydajność, bardzo kulturalna praca i oryginalny wygląd powinny niejednego zachęcić do kupna. Od siebie dodamy że na pewno nie będzie to zły wybór. Model 1201 to niezwykle udana konstrukcja bardzo, bardzo niewiele ustępująca liderom.
Coolink SWiF2-120P
Wentylator z funkcją PWM było ciężko obiektywnie zbadać pod względem głośności. Po podłączeniu na 12V staje się wentylatorem najwydajniejszym, a zarazem najgłośniejszym w stawce. Podczas pracy w trybie PWM uzyskuje bardzo przyzwoitą wydajność, a poziom wydzielanego hałasu jest znacznie mniejszy (nigdy nie zbliżył się do maksymalnej możliwej wartości). Jest to tak samo udany produkt jak jego brat, jeżeli zależy nam na kontroli obrotów z poziomu płyty głównej jest to bardzo dobra oferta.
Tutaj możesz przejrzeć i napisać swój komentarz do artykułu.
27 wrz 09, 20:43 m4c3kyes Fander widzę nadal trzyma dobry poziom w stosunku wydajność/cena
28 wrz 09, 08:01 dareen Bo polskie Zaskoczył mnie troszkę brak Scythe i Noiseblockera w tym zestawieniu, bo chyba jeszcze coś robią? A i tak największy sentyment mam do Akasy Amber i jej pomarańczowych śmigiełek, chociaż Enermax ze swoją czerwienią... mraq
Fander widzę nadal trzyma dobry poziom w stosunku wydajność/cena
dlaczego nadal? przeciez to nowa konstrukcja tego wentylatora
28 wrz 09, 15:32 m4c3kyes W sensie "nadal" nawiązując do poprzedniej generacji wentylatorów. Wiem, bo mam 2 wcześniejsze modele niestety w jednym z nich ześwirował ostatnio potencjometr i działa albo na min. albo na max. obrotach
20 paź 09, 16:30 piters Bardzo ładny test . Widzę, że trzeba zainwestować w SWiF2-120P, bo potrzebuję porządnego wentyla na chłodnicę WC od kadeta. Ciężko to przedmuchać i obecny noname 1200rpm 12cm nie daje rady. A ten coolink ma PWM, więc może nawet nie będzie tak wył. Ma ktoś ten wentyl w budzie?
20 paź 09, 18:06 Samhain niedlugo dodatkowy test, wszystkie wentyle zastosowane jako nawiewowe w obudowie
21 paź 09, 17:47 piters Czekamy na test . A wentyle w budzie mają znacznie łatwiej niż na chłodnicy od WC...bo nie ma takich oporów, co skutkuje dobrym podmuchem.
28 lis 09, 22:46 Herod Zarejestrowałem się specjalnie po to, aby wytknąć Wam amatorszczyznę. W skrócie: test nie wart funta kłaków. A konkretnie karygodne błędy to: brak analizy geometrii wentylatorów, brak odniesienia do konstrukcji referencyjnych (Nexus), brak podania rodzaju łożyska przy kilku wentylatorach, brak testu napięcia startowego i zachowania przy obniżaniu napięcia, brak pomiaru przepływu powietrza (ciśnienia), pomiar głośności przy hałasie 30dba (to są normalnie jaja... testy nie mają sensu przy hałasie większym niż 20 dba, a Wy wkładacie do tego kompa jeszcze jeden z najgłośniejszych dysków), brak podania prawdziwego producenta wentylatora (np. wentylatory Fander to przebrandowane Yate-Loon, a nie żadna "polska myśl techniczna"). Zapraszam redakcję na na długi kurs jak pisać recenzje sprzętu.
Zarejestrowałem się specjalnie po to, aby wytknąć Wam amatorszczyznę. W skrócie: test nie wart funta kłaków. A konkretnie karygodne błędy to: brak analizy geometrii wentylatorów, brak odniesienia do konstrukcji referencyjnych (Nexus), brak podania rodzaju łożyska przy kilku wentylatorach, brak testu napięcia startowego i zachowania przy obniżaniu napięcia, brak pomiaru przepływu powietrza (ciśnienia), pomiar głośności przy hałasie 30dba (to są normalnie jaja... testy nie mają sensu przy hałasie większym niż 20 dba, a Wy wkładacie do tego kompa jeszcze jeden z najgłośniejszych dysków), brak podania prawdziwego producenta wentylatora (np. wentylatory Fander to przebrandowane Yate-Loon, a nie żadna "polska myśl techniczna"). Zapraszam redakcję na na długi kurs jak pisać recenzje sprzętu.
dzieki za 'wytykanie amatorszczyzny', jednak jako ludzie testujacy sprzet w ramach swoich zainteresowan (ot niespodzianka, nie zarabiamy na tym!) testujemy w ramach mozliwosci...
oczywiscie, jesli masz przyklady _polskich_ testow na poziomie spcr to chetnie je przeczytam
oczywiscie czesc testow opisanych przez Ciebie jest w naszym zasiegu i dziekujemy za podpowiedz, na pewno czesc z nich wykorzystamy w kolejnym tescie wentylatorow
co do pomiaru glosnosci od 20dBA, slyszales kiedykolwiek 20dBA? ba, slyszales 25dBA? oczywiscie, mozemy zainwestowac w komore ciszy + odpowiednie mierniki (~3k Euro /szt, przy takim pomieszczeniu i dobrym tescie minimum 3szt potrzebne)
ale wychodzi taka natura polakow... "Zarejestrowałem się specjalnie po to, aby wytknąć Wam amatorszczyznę." - wg mnie podales nam wzor lepszej recenzji... no ale to tylko kwestia uzytych slow...
pozdrawiam i mam nadzieje, ze odwiedzac nas bedziesz mimo 'amatorszczyzny', ktora wykonujemy w czasie wolnym jako hobby od ponad 5 lat
Smh
edit:
pozatym widac jak dokladnie czytales art... w koncu do pomiaru glosnosci wentylatorow uzylismy kontrukcji w ktorej byly one podlaczone do pasywnie chlodzonego zasilacza, wiec zaden halas z pracy komputera nie mogl wplynac na te wyniki
no, ale zapewnie nie przeczytasz tego, bo zalozyles konto mailowe i konto na Realitynet tylko by powiedziec ze jestesmy slabi...
27 gru 09, 13:31 Nyczek Sam byczku do takich recenzji dobrze by było napisać gdzieś po ssd... ale że w tym roku przez krach nie było nawet zlotu, fajnie że przynajmniej taki test. Ja tam mam wa stare białe fanderki 12 jak zaczynają szumieć to dawka wd i na miesiąc spokój
Chyba te od akasy kupię po tej recenzji
A i jeszcze jedno była by możliwość z przeciągu 6 miechów zrobić test routerów wifi?
Vortal technologiczny Realitynet.pl od początku swojego istnienia związany był z tematyką komputerową. Tworzony przez pasjonatów dla pasjonatów nieprzerwanie od 1 kwietnia 2004. Przez ten cały czas staramy się dostarczać Czytelnikom najnowszych informacji prasowych, wiarygodnych testów porównawczych, aktualnych plików do pobrania z szybkiego serwera. Służymy radą na forum oraz bierzemy udział w licznych imprezach propagujących podobną tematykę. Chcesz współtworzyć z nami Realitynet.pl, podzielić się wiedzą lub po prostu dowiedzieć się więcej? Nie marnuj czasu na zastanawianie się. Dołącz do nas już dziś!
Informacje prasowe prosimy nadsyłać na adres: Please send your press releases to the address:
Znaki towarowe zdjęcia publikowane przez redakcję są własnością poszczególnych firm i portali. Publikacja ich ma na celu przekazanie informacji i nie ma charakteru zarobkowego. Treści publikowanych wypowiedzi na łamach portalu (forum, komentarze) są własnością ich autorów i redakcja nie ponosi odpowiedzialności prawnej za użyte tam znaki towarowe oraz obrazy/zdjęcia. Redakcja serwisu Realitynet.pl nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne szkody powstałe w wyniku użytkowania jakichkolwiek materiałów ukazujących się na łamach Realitynet.pl