Każdy, kto choć w podstawowym stopniu lubi kontrolować to, co dzieje się we wnętrzu jego komputera wie, jak pomocnym urządzeniem jest panel kontrolno – sterujący. I chociaż mogłoby się wydawać, że „zamieszanie” wokół paneli przycichło, nie oznacza to, że znikły one z naszego rynku. Tak jak na przykład panel firmy Tacens o nazwie Legens, który jest przedmiotem naszej recenzji. Jest to typowe urządzenie typu all-in-one. Posiada ono czytnik kart pamięci, złącza e-SATA, USB2.0, audio oraz kontroler obrotów wentylatorów. Czy w tym przypadku sprawdzi się znane powiedzenie, że „gdy coś jest do wszystkiego to jest do niczego”? Przekonajmy się.
Panel dostarczany jest w estetycznym, czarnym (jak to u Tacensa) pudełku, wewnątrz zawartość jest ułożona w plastikowej wytłoczce i dobrze zabezpieczona przed uszkodzeniami.
Panel występuje w jedynym kolorze – czarnym. Wykonany jest z dobrej jakości, sztywnego plastiku.
Z lewej strony znajduje się regulator prędkości obrotowej dwóch wentylatorów, chociaż nic nie stoi na przeszkodzie, aby dokupić rozgałęźnik 3-pin i regulować jednocześnie cztery wentylatory. Oczywiście przez zastosowanie tylko jednego potencjometru wszystkie wentylatory będą spowalniane w tym samym stopniu. Regulacja odbywa się w zakresie 4-12V.
Czytnik kart flash składa się z czterech szczelin i jest w stanie odczytać 55 typów kart. Wszystko działa bez problemu, karty są wykrywane jako wymienne dyski.
Niżej znajdują się złącza USB 2.0 i eSATA oraz gniazda LINE-IN i mikrofonu.
Panel wkomponowany w czarną obudowę prezentuje się bardzo estetycznie, srebrny regulator dodaje nieco elegancji.
Przy wykorzystaniu wszystkich funkcji urządzenia znacznie zwiększa się ilość przewodów wewnątrz obudowy. Niestety dość trudno uporządkować taką plątaninę.
Przy instalacji dobrze jest pamiętać aby najpierw podłączyć wszystkie przewody do panelu, przeciągnąć je przez slot 3,5” a dopiero potem wkładać panel. Bardzo trudno podłączyć je po włożeniu panelu ze względu na utrudniony dostęp.
Niepotrzebnym wydaje mi się umiejscowienie w panelu wyjść audio. Praktycznie każda, nawet tańsza obudowa je posiada. Zamiast tego lepszy byłby np. dodatkowy regulator obrotów czy drugie gniazdo USB.
Po wyciągnięciu wszystkiego z pudełka ilość dołączonych akcesoriów robi wrażenie. Znajdziemy tu:
Przewód SATA o długości 50cm, do podłączenia wyjścia e-SATA na panelu z płytą główną. Umożliwia podłączenie zewnętrznego dysku SATA, ważne jest jednak żeby dysk zamknięty w przenośnej obudowie miał zewnętrzne źródło zasilania.
Przewód audio o długości około 90cm do podłączenia wejść line-in oraz mikrofonu. Niestety przewód z panelu podłączamy do zewnętrznych wejść na płycie głównej, co eliminuje możliwość jednoczesnego podłączenia głośników do płyty głównej oraz dodatkowych wyjść audio na panelu. Na dodatek oba wejścia (mikrofon i line-in) mają osobne przewody aż do samego panelu, co wprowadza jeszcze większy bałagan z kablami. Producent śmiało mógł połączyć je w jeden dwużyłowy przewód lub spiąć oplotem.
Śledź z otworem do przeprowadzenia przewodu audio.
Trzy sztuki pasków montażowych do uporządkowania przewodów oraz komplet śrub do zamocowania panelu w slocie.
Dwie sztuki przewodów o długości 50cm do podłączenia dwóch wentylatorów. Rozdzielają się one z jednej wtyczki 3-pin na dwie. Jedna wtyczka męska do podłączenia wentylatora oraz druga żeńska do podłączenia do płyty głównej do odczytu prędkości obrotowej. Z jednej strony jest to dodatkowa opcja, która może się przydać, jednak plątanina przewodów może być nieco uciążliwa.
Obszerna instrukcja obsługi. Objaśnia podłączenie każdego przewodu i chociaż jest napisana wyłącznie w języku angielskim, to dołączone obrazki wszystko wyjaśniają.
Płyta mini-CD z dołączonymi sterownikami od starszych systemów operacyjnych (mało kto używa aczkolwiek plus dla producenta, że o tym pomyślał ). Dodatkowo znajdziemy tam także szczegółową instrukcje w formacie pdf oraz prosty program do formatowania kart pamięci.
Przewód zasilający wraz z przelotką, dzięki czemu nie tracimy jednego złącza molex.
Dwa przewody USB podłączane do złącz na płycie głównej. Jeden od zewnętrznego złącza USB, drugi od czytnika kart.
Producentowi należą się brawa za tak pokaźny zestaw akcesoriów do tak, jak by nie było banalnego urządzenia. Pochwala także za zmieszczenie wszystkiego do tak małego opakowania, Chińczycy maja zwinne dłonie
Podsumowanie
Trudno jednoznacznie określić jakim urządzeniem jest Tacens Legens. To połączenie czytnika kart, regulatora wentylatorów oraz panelu z wyjściami eSATA, USB i audio. Spośród tego wszystkiego kompletny wydaje się jedynie czytnik kart oraz wyjście eSATA. Czytnik obsługuje bez problemu wszystkie karty, a wejście eSATA może przydać się przy zewnętrznych dyskach twardych. Regulator obrotów obsługuje jedynie dwa wentylatory, oba w tym samym stopniu. Natomiast złącza USB i audio wydają się dodane z braku lepszego pomysłu, dla zapełnienia miejsca. Mimo wszystko takie połączenie może się przydać, a dodatkowych portów USB nigdy dość. Bardzo dobre wykonanie i duża ilość akcesoriów do duży plus, aczkolwiek Tacensowi brak wyraźnego „charakteru”. Natomiast z pewnością czynnikiem zachęcającym potencjalnych nabywców może być niewygórowana cena produktu - 59zł.
Vortal technologiczny Realitynet.pl od początku swojego istnienia związany był z tematyką komputerową. Tworzony przez pasjonatów dla pasjonatów nieprzerwanie od 1 kwietnia 2004. Przez ten cały czas staramy się dostarczać Czytelnikom najnowszych informacji prasowych, wiarygodnych testów porównawczych, aktualnych plików do pobrania z szybkiego serwera. Służymy radą na forum oraz bierzemy udział w licznych imprezach propagujących podobną tematykę. Chcesz współtworzyć z nami Realitynet.pl, podzielić się wiedzą lub po prostu dowiedzieć się więcej? Nie marnuj czasu na zastanawianie się. Dołącz do nas już dziś!
Informacje prasowe prosimy nadsyłać na adres: Please send your press releases to the address:
Znaki towarowe zdjęcia publikowane przez redakcję są własnością poszczególnych firm i portali. Publikacja ich ma na celu przekazanie informacji i nie ma charakteru zarobkowego. Treści publikowanych wypowiedzi na łamach portalu (forum, komentarze) są własnością ich autorów i redakcja nie ponosi odpowiedzialności prawnej za użyte tam znaki towarowe oraz obrazy/zdjęcia. Redakcja serwisu Realitynet.pl nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne szkody powstałe w wyniku użytkowania jakichkolwiek materiałów ukazujących się na łamach Realitynet.pl