http://www.pajacyk.pl
 

Szybka nawigacja

Data publikacji: 11 maj 2004, 00:00
Autor: Denes
 9.7 - 4 głosów -
Drukuj publikację Zapisz jako plik pdf publikację  
 

Dużo osób zaopatruje się w sklepach internetowych, robiąc to z nadzieją, iż z zakupionym sprzętem nie będzie miała żadnego kłopotu. Wybieramy renomowane sklepy, które charakteryzują się solidnością, atrakcyjną ceną, będących certyfikowanymi dystrybutorami danych produktów. Ale większość z nas przed zakupem nie czyta informacji związanych z regulaminem sklepu oraz informacji na temat napraw i wymiany gwarancyjnej. Niniejszy krótki artykuł ma na celu przedstawić sposób obchodzenia się firm ze zwykłym klientem. Przedstawiona sytuacja jest autentyczna, nazwa firmy pozostaje tylko i wyłącznie do wiadomości autora, a sam produkt jest fikcyjny. W samym artykule autor stara się przedstawić podejście pracowników firm do konsumenta oraz sposób jak załatwiane są sprawy reklamacji w naszym pięknym kraju, łamiąc podstawowe prawa konsumenta. Należy również zauważyć, że nie jest to odosobniony przypadek, ponieważ autor artykułu ponad pięć lat pracował jako handlowiec i takie przypadki nie są mu obce, a część spraw tego typu, które on prowadził kończyły się na sprawach sądowych.

Posiadając komputer od kilku lat z kartą dźwiękowa w systemie 5.1 postanowiłem zakupić wreszcie głośniki dobrej marki, aby móc wykorzystać możliwości karty przy graniu, słuchaniu muzyki czy oglądaniu filmów. Ponieważ mieszkam w małym mieście, ceny takich zestawów nie są rewelacyjne, a sam sprzęt jest sprowadzany na zamówienie. Postanowiłem przyjrzeć się bliżej ofertą sklepów internetowych. Przejrzałem kilka stron i wybrałem sklep, który wyglądał na solidny, rzetelny oraz posiadał certyfikat dystrybutora producenta zestawu głośników, które najbardziej mi odpowiadały. Złożyłem zamówienie. Odpowiedź była szybka, tak samo realizacja. Głośniki dojechały do mnie pod podany adres, bardzo dobrze zapakowane, w środku znalazłem fakturę zakupową. Zadowolony z zakupu renomowanych głośników, które w recenzjach zarówno polskich jak i zagranicznych dostawały dużo pozytywnych opiń. Podłączyłem i fakt to, co pisali o nich w recenzjach było prawdą. Jako kolejny zadowolony użytkownik takiego zestawu nie przejmowałem się już niczym. Sam zestaw głośników zakupiłem w lutym 2003 roku. Minęło parę miesięcy, nastała nasza Polska złota jesień, a tu w głośnikach od czasu do czasu słychać było niemiłe trzaski. Myślałem, że to wina oprogramowania, mojej już wysłużonej karty dźwiękowej, czy odtwarzanej muzyki. Nie myślałem, że może cos być nie tak z zakupionym ponad pół roku temu zestawem głośników. Nastał początek grudnia, a tu głośniki przestały prawidłowo działać, podczas włączonej muzyki było słychać trzaski. Pożyczyłem od kolegi inny zestaw głośników i okazało się, że wszystko w moim komputerze jest wszystko w porządku, a głośniki, dokładnie wzmacniacz z przedwzmacniaczem uległ uszkodzeniu.

Postanowiłem napisać email do sklepu, w którym zakupiłem zestaw, jak wg ich procedury reklamacyjnej ma zostać rozwiązana sprawa reklamacji. Wysłałem do nich wiadomość, ale coś mnie natknęło, aby przejrzeć ich stronę internetowa i sprawdzić czy nie tam nic na temat warunków gwarancji. Przeglądając warunki gwarancji natknąłem się na punkt w regulaminie, który mówi o jakiejś karcie gwarancyjne. Jakiej karcie z głośnikami dostałem tylko i wyłącznie fakturę zakupową. W emailu zapytałem się jak ma wyglądać procedura reklamacyjna . Email wysłałem na podany adres na stronie. Czekałem trzy dni nie otrzymałem odpowiedzi. Wysłałem drugi email z myślą, że pierwszy nie doszedł. Znowu trzy dni i żadnej odpowiedzi. Napisałem na nr GG podany na stronie co mam zrobić z reklamacją. Również żadnej odpowiedzi. Postanowiłem wreszcie zadzwonić. Telefon odebrany został jak sądze przez handlowca owej firmy, który połącz mnie z „działem reklamacji”. Telefon odebrał inny handlowiec, który przekazał mi informację, aby przysłać do nich na adres siedziby reklamowany produkt. Zapytany czy mam cały zestaw głośników przesłać, dość duże opakowanie, a ja ponoszę koszty wysyłki, odpowiedział, że wystarczy sam wzmacniacz i zaraz go wymienią na nowy. Poinformowano mnie, aby opisać co się dokładnie dzieje. Ponieważ pracowałem wtedy jako handlowiec już parę lat zadałem dość wścibskie pytanie czy wszystkich klientów traktują oni jednakowo. Odpowiedź która padła z drugiej strony brzmiała: tak traktujemy jednakowo. Podziękowałem, pożegnałem się kulturalnie. W ciągu najbliższych kilku dni zrobiłem kopie faktury, a na odwrotnej stronie wydrukowałem opis co się dzieje, plus namiary na moja osobę i podpisałem się. Paczkę wysłałem zaraz po świętach ze względu na pracę do późnych godzin (koniec roku). Oczywiście moje stare głośniki sprzedałem, więc byłem zmuszony do zakupienia jakiś tanich głośników. Jakość dźwięku nie była już ta sama.

Minęły cztery tygodnie, żadnej informacji ze strony firmy czy uwzględnili reklamacje czy nie. No i znowu zacząłem od pisania listów. Pierwszy, w którym w krótki sposób pytam się, co się dzieje z moją złożoną u nich reklamacją. Trzy dni i brak odpowiedzi. No troszeczkę mi się ciśnienie podniosło (przynajmniej kawy nie musiałem pić ). Napisałem drugi list, w którym zawarłem taką treść:

...informuję, iż zgodnie z artykułem 455 KC oraz Dz.U. 2002, nr 96 poz. 851 § 19 czas niezbędny do prawidłowego załatwienia reklamacji nie może przekroczyć 14 dni kalendarzowych od dnia dostarczenia towaru i 21 dni kalendarzowych jeżeli towar podlega oględzinom rzeczoznawcy. W powyższym wypadku uznaję się reklamację za uznaną.
Niestety to też nie poskutkowało. Nie dostałem odpowiedzi. Po około tygodniu od tego listu zadzwoniłem. Od razu trafiłem na tego samego handlowca. Zapytałem się co dzieje się z moja reklamacją, poprosił mnie o nazwisko - podałem, następnie padło pytanie jaki produkt był wysłany do reklamacji. Odpowiedziałem, że wzmacniacz z takiego i takiego zestawu głośników. Handlowiec stwierdził, iż leży jakiś wzmacniacz bez opisu i namiarów na osobę reklamującą. No dobra, to już dziwne. Tutaj przekazałem, że do paczki dołączyłem fakturę z opisem co się z nią dzieje. No i dziwne by było gdyby na niej nie zauważyli białej kartki naklejonej na paczce z moimi namiarami. Na to handlowiec szybko zareagowała i powiedziała, iż oczekują dostawy zamienników z Chin. W sumie co mnie to obchodzi że czekają. I tu grzecznie poinformowałem , iż czas na rozpatrzenie reklamacji wynosi 14 dni. Przeprosił mnie na chwileczkę w słuchawce nastała cisza, która dość długo trwała. Po tym zostałem poproszony o nr telefonu. Podałem nr mojej komórki, z wiadomych powodów ten telefon zawsze mam przy sobie. Podziękowałem i pożegnałem się. I na tym skończyła się procedura reklamacyjna.

Nastał kwiecień, nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Postanowiłem znowu zadzwonić, tym razem połączono mnie bezpośrednio z osobą zajmująca się kontaktem z ów producentem z Chin. W krótkiej rozmowie zostałem przeproszony za zaistniała sytuację oraz poinformowano mnie, że w środę (dzwoniłem w poniedziałek) mają dostać zamienniki. Zostałem znowu poproszony o nr telefonu, po raz drugi. Zapytałem się również czy jeżeli nie dostanę zwrotu reklamowanego wzmacniacza, mogę zwrócić cały zestaw. Potwierdzono oczywiście, że tak bez problemu. W tym samym czasie był u nich również jeden z redaktorów z zaprzyjaźnionego serwisu, który starał się również mi pomóc w pozytywny załatwieniu spraw. Dostałem od niego informacje, że postarają się oni szybko i pozytywnie dostarczyć zamiennik wzmacniacza. I z tego miejsca chcę bardzo serdecznie podziękować redaktorowi zaprzyjaźnionego serwisu za pomoc w załatwianiu sprawy reklamacyjnej. Wracając do sprawy. Telefonu w środę, ani w czwartek, ani w dniach późniejszych nie otrzymałem.

Nastał maj. Zero reakcji ze strony sklepu. Postanowiłem stawić się u nich osobiście. No cóż, miejsce ich siedziby jest oddalone ode mnie o kilkaset kilometrów. Pożyczyłem samochód i w drogę. Dojechałem do ich siedziby bez problemu. Wszedłem do środka i oznajmiłem, że chce zwrócić zestaw głośników, a wzmacniacz do niego jest u nich w reklamacji. Zostałem poproszony o chwilowe zaczekanie. Handlowiec w tym czasie skontaktował się z kimś przez telefon, a ja sam w tym czasie wyskoczyłem na fajeczkę. Po powrocie do sklepu, zostały mi bez problemu zwrócone pieniądze zestaw głośników. Żeby nie było, że czuje jakiś uraz do tego sklepu, zaopatrzyłem się znowu u nich w nowy, tańszy zestaw głośników, i co dziwne znowu tej samej marki, plus parę innych produktów. Przed wyjściem zostałem jeszcze raz przeproszony za zaistniałą sytuacje. Pożegnałem się uprzejmie. Na tym skończyły się moje wojaże z reklamacją, której procedura trwała pół roku.

Jakby nie było przez samą procedurę reklamacyjną poniosłem dość poważne koszty: Zakup nowych głośników, koszty wysyłki oraz dojazd i powrót. Powyższy artykuł ma na celu to, abyście przed zakupem w sklepach internetowych dokładnie przeczytali ich regulamin, który nie zawsze jest jasno napisany. A niekiedy tak napisany, aby sprzedawca wyszedł obronna ręką. Jeżeli kupujecie cokolwiek o znacznej wartości, żądajcie od sprzedawcy aby wystawił wam kartę gwarancyjna, na której podana jest nazwa produktu, warunki gwarancji oraz sposób rozpatrzenia reklamacji. Ponadto warto poprosić żeby została ona podpisana czytelnie przez sprzedawcę z pieczątka firmową i względnie pieczątka imienną sprzedawcy. W przypadku oddawania produktu do serwisu, należy zażądać pisma potwierdzającego przyjęcie uszkodzonej rzeczy do naprawy lub wymiany na wolną od wad. Poniżej przykładowe pismo w formacie .pdf i .sxw (OpenOffice). Jeżeli wysyłacie coś pocztą, warto wysłać paczkę z potwierdzeniem odbioru. Koszt jest większy, ale mamy wtedy podkładkę, że produkt oddany do reklamacji został odebrany przez serwis. Pamiętajcie, że wg Polskiego prawa reklamacja musi zostać rozpatrzona w ciągu 14 dni, od daty dostarczenia uszkodzonego sprzętu do serwisu i 21 dni jeżeli wymaga on oględzin rzeczoznawcy. Jeżeli w ciągu tego terminu nie dostaniecie żadnych informacji, jest to jednoznaczne z uznaniem reklamacji i powinniście dostać naprawiony sprzęt lub wymieniony na wolny od wad.

writer Potwierdzenie: plik .sxwAdobe reader Potwierdzenie: plik .pdfPowyższe dokumenty stworzono przy pomocy pakietu OpenOffice wer. 1.1.1 pl

Powyższy artykuł został napisany w celu poinformowania konsumentów o przysługujących im prawach w Polsce.

Komentarze

Aktualności 2019
Najnowsze pliki

 
 
O nas:
Linki:
Kontakt: